Paletki mam dwie, trudno powiedzieć jaką odmianę bo w obecnym stanie rozwoju hodowli paletek trudno jest połapać sie w rodzajach w każdym razie nazywam je "biała" i "czarna" bo jedna miała być marlboro-red a jest nie całkiem czerwona tylko raczej zółto-pomarańczowa (może jeszcze będzie czerwona) i ma słabo widoczne pasy pionowe, wygląda na jakiś pigeon ale ma czarne pletwy, podobno to "pigeon sunshine" druga "czarna" miała być royal-cośtam a wyrosła turkus i chyba nawet red, jest ciemniejsza od tej drugiej więc nazwana została "czarna":) Czarna jest nieco mniejsza. Ostatnio dowiedziałem się, że Czarna jest chora genetycznie, i właśnie z tego powodu jest mniejsza i nie rośnie prawidłowo, no ale to nie jej wina wiec niech pływa. Ważne, że dobrze sie czuje, dużo je i jest ruchliwa. Mam jeszcze 7 małych skalarków diamentowych własnej hodowli, zwinnik Blechera też u mnie pływa, neon czrwony źle znosił temperature 32 st. C. Jeżeli taka temperatura utrzymuje się 2 dni neon przestaje pływać i stoi przy powierzchni wody w najdalszym miejscu od świetlówki - szuka cienia - tak jak ludzie. Blechery nawet przy 32 stopniach są ok. Paletki jedzą kilka razy dziennie suchy pokarm (taki na czerwone wybarwianie oraz spirulinę) i raz dziennie serce wołowe. Nic więcej im nie podaję. Zarzeraja aż miło patrzeć, na początku jedzą z powierzchni ale wolą pobierać pokarm z toni wody, maja problem z "zasyśnięciem" pokarmu z powierzchni. Potem jak juz wyjedzą z toni i powierzchni przechodza do "odkurzania". Bardzo lubią grzebać w podłożu i wysysać resztki pokarmu. Pomiędzy posiłkami, jak już upewnią się, że na dnie nic nie ma, to mam wrażenie,że po prostu nudzą się.


A oto moje Naleśniki: